logo mniswNa 44. sympozjum naukowym w cyklu „Współczesna Gospodarka i Administracja Publiczna” minister nauki i szkolnictwa wyższego przedstawił propozycję rozwiązań dla uczelni w Polsce, które mają poprawić jakość kształcenia, a także sposób zarządzania szkołami wyższymi. Jak poinformował Jarosław Gowin, wstępne założenia dla nowej ustawy mają zapewnić uczelniom więcej swobody, samodzielne zarządzanie oraz wprowadzenie tzw. uczelni badawczych.

Najważniejszym założeniem dla przygotowania nowego projektu ustawy jest, zdaniem ministra, wypracowanie takich zmian, które będą akceptowane przez większość środowiska akademickiego w Polsce. Na drodze dyskusji zostaną opracowane zasady, które już niedługo zostaną wprowadzone w życie. - Przedstawię projekt wydyskutowany ze środowiskiem akademickim, który na pewno nie będzie podobał się dwóm trzecim tego środowiska, niezależnie, jaki to będzie projekt. Nie dążę do konsensu, bo byłoby to utopią. Dążę, by projekt miał poparcie przynajmniej tej najbardziej promodernizacyjnej części środowiska - zasygnalizował Gowin.

Ważną zmianą będzie dotyczyła powstania nowego typu uczelni, który jest niezwykle potrzebny polskiej nauce. Ustawa ma też bardziej niż dotąd zróżnicować typy uczelni – ponad obecne zawodowe i dydaktyczno-badawcze. Uczelnie badawcze będą się w swojej pracy koncentrować przede wszystkim na prowadzeniu badań naukowych nie tylko przez akademików, ale również przez samych studentów.

- Potrzebujemy nowego typu uczelni: uczelni przede wszystkim tzw. badawczych, koncentrujących się na badaniach naukowych, a dydaktykę prowadzących przez wciągnięcie studentów w proces badań - wyjaśnił Gowin.

Według Ministerstwa uczelnie w Polsce powinny zyskać większą autonomię oraz powinny mieć prawo decydować o sobie. Jedna z propozycji dotyczy podziału jednostki. Zdaniem Gowina, to uczelnia powinna decydować o swojej wewnętrznej strukturze, a nie państwo. Jeśli propozycja zostanie zaakceptowana, szkoły wyższe będą mogły samodzielne decydować o podziale na wydziały czy poszczególne jednostki. MNiSW chce także stworzyć nowy model zarządzania uczelnią – wobec obecnego, który zakłada m.in. oddolny wybór mającego stosunkowo ograniczone możliwości rektora. W zamian za to resort nauki proponuje powołanie senatu na każdej uczelni, który będzie się składać w mniejszej części z pracowników uczelni, a z większej z osób spoza niej. Dopiero specjalny senat będzie miał za zadanie powołać rektora, który miałby pełnić obowiązki menadżera jednostki. Rektor w nowym modelu zarządzania miałby przyznane większe prawa, m.in. mógłby samodzielne powoływać dziekanów.

Wielkim wyzwaniem jest również zaproponowanie zmian dotyczących ścieżki kariery naukowej. Z jednej strony postępuje spadek jakości pracy doktoratów i habilitacja może być jedynym potwierdzeniem jakości naukowej. Z drugiej strony, także ona nie chroni przed spadkiem jakości, a dodatkowo blokuje ścieżkę awansu wybitnych młodych naukowców: średni wiek usamodzielnienia naukowego to w Polsce 46 lat, podczas gdy w najlepszych krajach to 10 lat mniej.

- Chcemy także przenieść uprawnienia do prowadzenia studiów, do nadawania stopni naukowych; i także uczynić podmiotem parametryzacji nie wydziały, a całe uczelnie. Chcemy odejść od tego modelu federacji (wydziałów – PAP). Uczelnie powinny być wewnętrznie zwartym podmiotem - przekonywał minister nauki.

Projekt zakłada również odejście od uzależnienia uprawnień do prowadzenia kierunków czy nadawania stopni naukowych od liczby pracowników naukowych działających na uczelni. Przyznanie uprawnień ma zależeć przede wszystkim od osiągnięć naukowych uczelni. - W ślad za tym zamierzamy zlikwidować centralną komisję ds. stopni i tytułów naukowych - zapowiedział szef resortu nauki.

Źródło: PAP

Jak funkcjonują uczelnie po prowadzeniu zmian w zasadach finansowania?