Dlaczego wprowadzono nowy system finansowania uczelni?Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprowadziło istotne zmiany w systemie finansowania polskich uczelni 1 stycznia 2017 roku. Głównym powodem, na który powoływał się resort nauki, była niska jakość procesu kształcenia i nastawienie uczelni na aspekt ilościowy. To od ilości studentów zależała bowiem wysokość środków finansowych pochodzących z budżetu państwowego.

Pod względem ilościowym aspekt wykształcenia w Polsce wygląda świetnie: studia I lub II stopnia ukończyło 17,9% osób. Niestety, rankingi pokazują dobitnie, że jakość edukacji w Polsce jest dużo wyższa, niż w państwach Europy zachodniej, na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjalnej oraz ponadgimnazjalnej. Dużo gorzej jest na poziomie akademickim, gdzie polscy studenci zaczynają dość mocno „odstawać od europejskiej czołówki”. Zdaniem Jarosława Gowina, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, głównym problemem polskich uczelni było nastawienie proilościowe.

- Doprowadziło do tego, że polskie uczelnie kształcą w ostatnich latach słabiej niż poprzednio i słabiej niż mogłyby kształcić - podkreśla wicepremier. - Jestem gospodarczym liberałem, ale mechanizm, który obowiązywał do 31 grudnia 2016, wydawał się mechanizmem rynkowym. Zasada - pieniądz idzie za studentem - wydawała się słuszna, ale w warunkach niżu doprowadziła do sytuacji, gdy uczelniom opłacało się przyjmować, i co gorsza przetrzymywać każdego - precyzował.

Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym jest dopiero w trakcie opracowywania i minie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy nim prace nad nią zostaną ukończone. Resort nauki przewiduje, że ustawa trafi pod obrady sejmu w połowie grudnia 2017 roku i zacznie obowiązywać od roku akademickiego 2018/2019. Od 1 stycznia 2017 obowiązuje jednak nowy system finansowania uczelni, który zakłada, że najważniejsza jest optymalna proporcja między liczbą studentów i pracowników naukowych. Jeśli jeden pracownik naukowy przypada na 13 studentów, to wtedy uczelnia otrzymuje najwyższą dotację z budżetu.

- Ten algorytm działa brutalnie, ale skutecznie. Uczelnie zaczęły się przystosowywać. Zaczęto skreślać wiecznych i pozornych studentów, zaostrzono wymagania egzaminacyjne - podsumowuje Gowin.

Czy wdrożone zmiany pozwolą na poprawę jakości polskiego kształcenia na poziomie akademickim? Przekonamy się już za kilka lat...

Źródło: pulshr.pl
comments