tswPrzez Toruń oraz całe środowisko akademickie w Polsce ponownie przetoczyła się fala podziałów na „dobre i złe. Za dobre uznaje się uczelnie państwowe, a rolę „złych" pełnią szkoły prywatne. Wiąże się to bezpośrednio z kampania reklamową, którą od tygodnia prowadzi Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Czy jej efektem będzie dalsze pogłębienie problemu? Co się stało z hasłem „jedności polskiego środowiska akademickiego"?

Kampania reklamowa, którą przygotował UMK, zalicza się do grona nieszablonowych, nowatorskich i wyróżniających się. Niestety jest jednak i „druga strona medalu", czyli otwarta krytyka uczelni prywatnych, które funkcjonują na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Niektóre szkoły wyższe przechodzą obok kampanii z uśmiechem na ustach, a inne czują się oburzone i szkalowane. Czy podział na „dobre - państwowe" i „złe - prywatne" będzie dalej się pogłębiał? Studia niestacjonarne i podyplomowe na uczelni prywatnej są atrakcyjne tylko ze względu na niższe czesne? Spytaliśmy o to pana prof. dr hab. Grzegorza Górskiego, który piastuje funkcję Przewodniczącego Rady Powierniczej w Kolegium Jagiellońskim Toruńskiej Szkoły Wyższej.

„W związku z przekazanym nam przez Państwa zapytaniem, dotyczącym „kampanii reklamowej" prowadzonej przez UMK, pragniemy w pierwszym rzędzie zauważyć, iż zarówno jej treść jak i forma, stanowią smutny dowód kompletnego braku znajomości realnego rynku edukacyjnego. Jest to oczywisty rezultat tkwienia, tej skądinąd zasłużonej uczelni, w zupełnie innej epoce. Do tego formułowane, bez jakiejkolwiek wiedzy twierdzenia, rażą naiwnością i jej potwierdzają oderwanie, od realnie otaczającego nas świata. Wskazujemy również, iż prowadzona „kampania" narusza obowiązujące przepisy prawa, będąc przejawem nieuczciwej praktyki rynkowej. W związku z tym nie wykluczamy podjęcia ewentualnych, adekwatnych kroków prawnych." - podsumowuje prof. dr hab. Grzegorz Górski.

Miłosz Szkudlarski: Jak przedstawia się aktualnie kwestia dialogu ze światem biznesu? Czy uczelnia dba o kontakty z lokalnymi przedsiębiorstwami i uaktualnia programy studiów zgodnie z wymogami rynku pracy?
prof. dr hab. Grzegorz Górski: Zgodnie z obowiązującymi obecnie regułami, dotyczącymi prowadzenia poszczególnych kierunków studiów, w naszej uczelni funkcjonują zespoły do spraw jakości kształcenia. Jednym z głównych zadań tych zespołów, jest bieżące monitorowanie i korygowanie programów studiów, przede wszystkim na podstawie sygnałów płynących z otoczenia zewnętrznego. Uczelnia na bieżąco komunikuje się ze swoim otoczeniem i pod wpływem wielorakich sugestii, stara się aktualizować kierunki prowadzonego kształcenia. Jest to jeden z głównych powodów, dla których absolwenci naszej uczelni, w znikomym stopniu stają się po zakończeniu studiów, petentami urzędów pracy, co zapewne musi szczególnie drażnić autorów wspomnianej wyżej „kampanii".

Czy czujecie się Państwo urażeni motywem przewodnim kampanii reklamowej UMK?
Dziwi nas, że uczelnia która prezentuje się, jako jeden z czołowych uniwersytetów w skali kraju, poświęca uwagę, czas i pieniądze na, skądinąd żenującą, walkę z wyimaginowanymi przeciwnikami. Ze swej strony możemy jedynie zapewnić, iż robimy wszystko, ażeby odróżniać się od UMK we wszystkim co robimy. Z tego punktu widzenia, ich „kampania" jest dla nas obojętna

Czy w dzisiejszych czasach studia nadal są odpowiednią drogą do rozwoju i przysłowiowym „pierwszym krokiem" do przyszłej kariery zawodowej?
Jesteśmy absolutnie przekonani, iż każdy młody Polak powinien mieć stworzone warunki, do uzyskania przynajmniej pierwszego stopnia wykształcenia wyższego. Dobrze wykształceni młodzi ludzie, będą zawsze lepiej przygotowani do realizowania w swoim życiu kariery zawodowej.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w naszym artykule pt: "Nowatorska kampania reklamowa w Toruniu".

Rozmawiał: Miłosz Szkudlarski
comments