tswKontrowersyjna kampania reklamowa, którą prowadzi Uniwersytet Mikołaja Kopernika, przyniosła nieoczekiwany skutek - ożywienie w polskim środowisku akademickim. Nudne i monotonne formy promocji wydają się odchodzić w zapomnienie. Nastał bowiem „okres rządów" mediów społecznościowych. Przykład? Najnowsza kampania Kolegium Jagiellońskiego, o której rozmawiamy z prof. Grzegorzem Górskim.

Kolegium Jagiellońskie należy do grona uczelni prywatnych, które stanowczo zareagowały na najnowszą formę promocji oferty edukacyjnej UMK. Nadszedł jednak przysłowiowy „czas rewanżu". W miniony weekend wystartowała bowiem kampania promocyjna KJ pod hasłem „Orientuj się".
Można oczywiście poświęcić wiele miejsca na wnikliwą analizę spotów, ale obraz zdecydowanie lepiej przemawia do wyobraźni. Spot reklamowy KJ możecie obejrzeć na naszym portalu Studia.TV
orientujsie

Miłosz Szkudlarski: Internetowe kampanie reklamowe stają się bardzo popularnym narzędziem w rękach polskich uczelni. Facebook i YouTube stały się podstawowym kanałem komunikacji z potencjalnym kandydatem do podjęcia studiów. Dlaczego zdecydowali się Państwo na taką formę promocji swojej oferty edukacyjnej?
Prof. Grzegorz Górski: Właśnie dlatego, że łatwiej i szybciej trafiamy do odbiorców. I to tych, na których najbardziej nam zależy. Nasze filmy i odpowiedzi na atak UMK dotarły w krótkim czasie do dziesiątek tysięcy ludzi w regionie. Ta kampania przyniesie wiele korzyści i teraz i w przyszłości

Kampania reklamowa UMK odbiła się szerokim echem w polskim środowisku akademickim. Byliście Państwo jedną z uczelni, która natychmiast zareagowała na zarzuty wysuwane przez „bohaterów spotów reklamowych" i osoby odpowiedzialne za samą koncepcję. Czy nie boicie się, że Wasza kampania będzie potraktowana w charakterze „odpowiedzi"?
Nasza kampania jest logiczną konsekwencją prowadzonych od początku roku, a obliczonych na kilka lat działań, na rzecz budowania naszej marki. Osiągnęliśmy już wielki sukces, a atak UMK tylko wzmógł zainteresowanie nami. To oni osiągnęli odwrotny efekt niż ten, którego się spodziewali, bo ustawili Kolegium Jagiellońskie jako swojego realnego konkurenta. Może nas tylko bardzo cieszyć, że stało się to już, bo sądziliśmy, że stanie się to za 3-4 lata.

Media cały czas informują społeczeństwo o niżu demograficznym i rosnącym bezrobociu. Czy prywatne uczelnie mają szanse w starciu z placówkami państwowymi, które nie muszą martwić się o swoje zaplecze finansowe?
Dopóki polityka ministerstwa będzie represjonować uczelnie niepubliczne, a właściwie ich studentów stacjonarnych, pozbawiając ich prawa do bezpłatnej nauki, dopóty będą one skazane głównie na studentów niestacjonarnych. A studiowanie w tym trybie, nie jest wyłącznie funkcją czynników demograficznych. W starciu o tego studenta, uczelnie publiczne, choćby nie wiem ile wydały na obłudne kampanie, nie będą miały szans, bo nie są zdolne do realnej walki konkurencyjnej. Ich przewaga wynika z praktycznie nieograniczonego finansowania ze środków publicznych. Na normalnym rynku, nie są w stanie rywalizować.

Prof. dr hab. Grzegorz Górski piastuje funkcję Przewodniczącego Rady Powierniczej w Kolegium Jagiellońskim Toruńskiej Szkoły Wyższej.

Rozmawiał: Miłosz Szkudlarski
comments