uamWydział Pedagogiczno-Artystyczny Uniwersytetu im. A.Mickiewicza rozwija ofertę studiów. Studia plastyczne, muzyczne i pedagogiczne nadal przyciągają sporo chętnych, ale intensywnie rozwijają się studia humanistyczne i filologiczne - m.in. związane z dziennikarstwem i kreowaniem wizerunku.






Sebastian Szczęsny: - Panie Profesorze, jak Pan postrzega obecną sytuację ośrodka UAM w Kaliszu?


Pokrzywniak- prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak, p.o. Dziekana Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego w Kaliszu UAM w Poznaniu:
- Po 30 latach od uruchomienia przez naszą uczelnię studiów w Kaliszu jesteśmy jedynym ośrodkiem uniwersyteckim w południowej Wielkopolsce. To zobowiązuje. Nasze tradycje wiążą się przede wszystkim z kierunkami artystycznymi i pedagogiką. Stąd nazwa wydziału, która na obecnym etapie nie oddaje całej jego specyfiki. Studia pedagogiczne cały czas przyciągają mnóstwo kandydatów. Oczywiście nie wszyscy będą zainteresowani w przyszłości pracą w szkole. Pewnie pasjonaci znajdą tam swoje miejsce, mimo wszystkich ograniczeń związanych z niżem demograficznym przy obecnym poziomie zatrudnienia nauczycieli.  Cały czas znajdujemy chętnych także na specjalność nauczycielską na filologii polskiej. Ale na pewno tylko studia dla przyszłych nauczycieli nie będą motorem rozwoju naszej oferty w kolejnych latach. Pod tym względem stawiamy na szerokie kompetencje, np. kwalifikacje do nauczania małych dzieci z jednoczesną nauką języków obcych. Można się u nas także kształcić z myślą o nauczaniu domowym - na guwernera czy guwernantkę. Ale widzimy, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się specjalności pedagogiczne i andragogiczne, poszerzające zakres możliwości zawodowych.

- Gdzie można po nich znaleźć pracę?

prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak: - Wiele z tych nienauczycielskich specjalności pedagogicznych dotyczy pracy społecznej, np. dla osób myślących o pracy streetworkera, przy resocjalizacji czy w służbach więziennych lub poradnictwie zawodowym. Zdajemy sobie sprawę, że w starzejącym się społeczeństwie pojawia się wiele wyzwań, na które odpowiedzią jest praca służb samorządowych, państwowych i organizacji pozarządowych. I tam znajdą pracę nasi absolwenci.

- A jak wyglądają u Państwa studia artystyczne?

- Z powodów formalnych rekrutujemy na dwa kierunki o dość mało pociągających nazwach: edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej oraz w zakresie sztuk plastycznych. Nie jesteśmy uczelnią podlegającą Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego - jak akademie i uniwersytety muzyczne oraz plastyczne. Dlatego trudno wyobrazić sobie, że dostajemy pozwolenie na uruchomienie szerokiego programu kierunków stricte artystycznych. Wolimy stawiać na ciekawy program studiów, na elastyczność i jakość nauczania, niż na etykietki formalne. Zaryzykuję tezę, że pod tym względem mamy ofertę ciekawszą, niż niektóre uczelnie artystyczne. Nasi studenci studiów muzycznych i plastycznych nie tylko studiują i poświęcają się pracy twórczej. Organizują wernisaże, koncerty i prezentacje. Kształcimy specjalistów i od tańca i od muzyki sakralnej. Prowadzimy unikatowy program dotyczący muzyki w kulturze żydowskiej. Z kolei sztuki plastyczne to nie tylko aktywność tradycyjna: malarstwo, rzeźba, grafika. To także fotografia czy multimedia. Nasi absolwenci odnajdują się zarówno w sztuce wysokiej, jak i w działalności komercyjnej.

- Jak widzi Pan Profesor kierunek rozwoju oferty studiów w Kaliszu?

- Na pewno najbardziej nośne są programy studiów kształcących przyszłych dziennikarzy, rzeczników prasowych,  specjalistów public relations, copywriterów oraz innych specjalistów od kształtowania wizerunku. Jesteśmy jednym z niewielu ośrodków akademickich w Polsce, gdzie w tak komfortowych warunkach możemy przekazywać im wiedzę i umiejętności. Mamy dobrych specjalistów, ale też nowoczesną infrastrukturę, chociażby studio telewizyjne. Nic więc dziwnego, że naszych absolwentów można znaleźć w mediach oraz agencjach reklamowych na stanowiskach kreatywnych.

- Do kogo Państwo kierują swoją ofertę?

prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak: - W tej chwili większość naszych kandydatów pochodzi z południowej części województwa wielkopolskiego oraz z zachodniej części województwa łódzkiego. Trudno być prorokiem we własnym kraju, ale chcemy przy tym, aby w przyszłości zostawało u nas wielu maturzystów z samego Kalisza. Będziemy ich przekonywać, że to dobre miejsce do studiowania, które często jest lepszą trampoliną do kariery, niż wiele uczelni w Poznaniu czy Warszawie. Jednak chcemy zachęcić do studiowania w Kaliszu także osoby z odleglejszych województw. Mamy trzy najważniejsze argumenty. Po pierwsze można u nas zdobyć prestiżowy dyplom poznańskiego Uniwersytetu, nie wydając na utrzymanie na studiach tyle, co w stolicy województwa. A mamy sporo miejsc w niedrogich, ale przyzwoitych akademikach. W dodatku Kalisz to miasto średniej wielkości, a nie mały ośrodek miejski, gdzie niewiele się dzieje. Można bez problemy zakosztować tzw. życia studenckiego. Jest na co pójść do kina czy teatru, ale i gdzie napić się z przyjaciółmi… powiedzmy kawy. Są możliwości spędzania aktywnie wolnego czasu na świeżym powietrzu.

- A dwa pozostałe argumenty?

prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak: - Drugi argument to ciekawy program studiów. Dużo wysiłku wkładamy w to, żeby tworzyć specjalności wyjątkowe. Takie, na których ciekawie się studiuje i który można znaleźć na niewielu uczelniach. Na przykład kształcimy infobrokerów, specjalistów od zdobywania, obróbki i dystrybucji informacji. Ich przyszłość widzę np. w służbach specjalnych czy w think-tankach. Wreszcie trzeci argument jest związany ze specyfiką naszego ośrodka, jako zamiejscowego wydziału dużego uniwersytetu. Mamy do dyspozycji cały potencjał UAM, np. związany ze współpracą międzynarodową. Z drugiej strony dysponujemy niedużym, ale nowoczesnym campusem w Kaliszu, którego infrastruktury mógłby nam pozazdrościć niejeden wydział z wielkiego ośrodka akademickiego.

- Kilka tygodni temu nastąpiły zmiany we władzach Wydziału. Czy może Pan jakoś skomentować te wydarzenia?

prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak: - Przede wszystkim pragnę uspokoić wszystkich studentów i kandydatów. Niezależnie od tego, jak potoczą się losy i jakie wyjaśnienie znajdzie sprawa zawieszonego w swej funkcji dziekana, nie będzie to miało wpływu na funkcjonowanie ośrodka w Kaliszu. Jesienią sytuacja powinna się ostatecznie wyjaśnić. Na szczęście pewne zamieszanie medialne z czerwca tego roku, nie wpłynęło na trwającą właśnie rekrutację, choć na niektóre programy studiów mamy jeszcze wolne miejsca; ale to zjawisko normalne na wielu kierunkach i na wielu uczelniach. Do września prowadzimy rekrutację uzupełniającą i jak co roku od 30 lat w październiku w Kaliszu rozpoczną studia studenci Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
 
- Dziękuję za rozmowę

prof. dr hab. Józef Tomasz Pokrzywniak: 
- Dziękuję bardzo.