phoca_thumb_s_studenci2Już jutro czeka nas ogólnopolski protest studentów. Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie organizuje demonstrację, w której wezmą udział studenci z dziesięciu polskich miast akademickich. "Alarm dla edukacji" rozpoczyna się 17 listopada od godz. 11.55.

.
- Masz trąbkę, budzik albo gwizdek? Jesteś studentem i nie chcesz wprowadzenia płatnych studiów oraz wyścigu szczurów między uczelniami? Nie podoba ci się to, co się dzieje na polskich uczelniach? Twoje stypendium socjalne/naukowe wydajesz co miesiąc w całości na ksero, zjedzenie kilku ciepłych obiadów na mieście i dojazdy na uczelnię? Nie chcesz płacić za studia? Masz dość obniżania zniżek studenckich? Dość lekceważącego traktowania na uczelni? Przyjdź i protestuj z nami - zachęcają organizatorzy akcji "Alarm dla edukacji".
Z plakatu promującego kampanię uderzają zaś ostre hasła: "Przyjdź na protest przeciwko: płatnym studiom, komercjalizacji edukacji, anty-studenckiej reformie szkolnictwa" czy "Edukacja prawem, nie towarem".
- Będzie to protest przeciwko fatalnym warunkom studiowania oraz projektowi reform pani minister Barbary Kudryckiej, zakładającemu m.in. wprowadzenie częściowej odpłatności za studia - informują organizatorzy.
Protest obejmuje dziś następujące miasta: Warszawa, Kraków, Olsztyn, Cieszyn, Białystok, Biała Podlaska, Toruń, Gdańsk, Lublin i Łódź. Jak widać, są pośród nich najważniejsze polskie ośrodki akademickie. A organizatorzy zachęcają studentów z innych miast do przyłączenia się do tej inicjatywy.
Jutrzejszy protest będzie częścią "Światowego Tygodnia Akcji - Edukacja nie na sprzedaż!". To pierwszy w historii globalny protest studencki przeciwko komercjalizacji edukacji i procesowi bolońskiemu. Podobne akcje mają się odbyć w 70 miastach z 30 krajów (m.in. w Kanadzie, Chorwacji, Niemczech, Francji, Włoszech i USA).
Marcin Pera
korzystałem z tekstu opublikowanego w Krakowskiej "Gazecie Wyborczej" autorstwa Anety Zadrogi pod tytułem: "Studenci wyjdą na ulice. Będą protestować"