manko logotypUczelnie w Polsce dotknął poważny kryzys. Jak podaje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w roku akademickim 2005/2006 w kraju uczyło się 2 mln studentów, natomiast prognozy na lata 2023-2025 mówią już tylko o 1,25 mln osób. II Międzynarodowy Zjazd Dyrektorów i Rekruterów Szkół Średnich z Europy Wschodniejjest odpowiedzią Stowarzyszenia MANKO, EUROSTUDENTA, Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego na pogłębiający się problem niżu demograficznego. Organizatorzy twierdzą, że najlepszym rozwiązaniem jest promocja polskiego szkolnictwa wyższego za granicą.

Zjazd trwa cztery dni (05-08.08.2013) i odbywa się na Uniwersytecie Rolniczym oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W Zjeździe bierze udział m.in. 20 rekruterów i 40 dyrektorów z najlepszych szkół średnich z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Czech i Kazachstanu oraz 14 uczelni z całej Polski. Goście zapoznają się z ofertą edukacyjną polskich uczelni podczas sesji panelowych z udziałem przedstawicieli uczelni oraz w ramach targów edukacyjnych.

Dlaczego Europa Wschodnia?

Ukraina, Białoruś, Norwegia, Szwecja, USA, Litwa, Rosja oraz w dalszej kolejności Kazachstan to kraje, z których najczęściej przyjeżdżają do Polski studenci.

Największe zainteresowanie studiowaniem w Polsce wykazują studenci z Ukrainy. Przykładowo na 400 osób zrekrutowanych z Ukrainy studia w Polsce wybiera 350 (70% z nich decyduje się na kursy w języku polskim, 30% w angielskim), pozostała część wyjedzie na studia do Czech. Po skończonych studiach 95% z nich myśli o zostaniu w danym kraju na dłużej.- mówi Denis Minakov, Prezes EUROSTUDENT.

Łukasz Salwarowski, Prezes Stowarzyszenia MANKO dodaje, że studiowanie w Polsce jest atrakcyjne. - Polskie uczelnie oferują wysoką jakość kształcenia przy jednoczesnych niskich kosztach studiowania. Dla osób z paszportami RP studiujących po polsku studia mogą być nawet bezpłatne. Polskie dyplomy są coraz bardziej rozpoznawalne i uznawane za granicą. Poza tym uczelnie proponują bogatą ofertę studencko-kulturalną.

Problematyczne umiędzynarodowienie

W Polsce studiuje 24 253 studentów zagranicznych ze 141 krajów. Stanowią oni jedynie 1,39% ogółu studentów. To mniej niż w Chinach, w Czechach, na Węgrzech, Słowacji, Słowenii, Litwie, Łotwie, Estonii, w Bułgarii i Rumunii. Polska jest, obok Chorwacji, najmniej umiędzynarodowionym krajem Unii Europejskiej i jednym z najsłabiej umiędzynarodowionych krajów w OECD. Stąd wyraźna potrzeba organizacji Zjazdu - przyznaje Salwarowski i dodaje – Tym bardziej dziwi pasywność polskiego rządu i miast w temacie promocji polskich uczelni za granicą.

Najwięcej studentów-cudzoziemców uczy się w województwach podlaskim i lubelskim (niewiele ponad 2,5%) oraz w mazowieckim, podkarpackim i zachodniopomorskim (koło 2%). Małopolska zajmuje dopiero 7 miejsce.

Jak miasta walczą o zagranicznych studentów

W Poznaniu uczy się ponad 2,5 tys. cudzoziemców przede wszystkim z Ukrainy, Białorusi, Kanady, USA i Tajwanu. 50% z nich pochodzi z Europy. Miasto wydaje ponad 1 mln zł rocznie na promocję m.in. na kampanię „Poznań przyciąga najlepszych”. Dodatkowo dofinansowuje wyjazdy na targi polonijne, czy aplikacje na smartfony dla zagranicznych studentów.- wyjaśnia Rafał Łopka z Biura Prasowego Urzędu Miasta Poznania.

Wrocław z kolei poleca projekt „Teraz Wrocław”, skierowany do absolwentów z Europy Wschodniej. Do tej pory odbyło się pięć „roadshow” z udziałem uczelni i wrocławskich pracodawców: dwa w Polsce i trzy na Ukrainie.

Ponadto w 2010, 2011 i 2012 roku organizowaliśmy Wrocławskie Spotkania Edukacyjne „Wrocławski Indeks”, podczas których maturzyści mogli bezpośrednio zapoznać się z ofertą uczelni. Roczny budżet na tego typu działania, razem z kampanią Dnia Życzliwości, wynosi 400 tys. zł – podaje Arkadiusz Filipowski, Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Wrocławia.

Kraków skupia się na 1 programie: „Study in Krakow”. Uczelnie promowane są podczas cyklicznych, znanych targów i konferencji takich jak: EAIE, NAFSA czy IEFT w Turcji oraz „Education Abroad” na Ukrainie. W projekcie wraz z Miastem udział bierze 10 krakowskich uczelni. Dużym zainteresowaniem cieszą się studia na Collegium Medicum, gdzie jest ponad 700 studentów z zagranicy. Na współrealizację projektu „Study in Krakow” w budżecie Miasta przeznaczono w 2013 r. 50 tys. zł – informuje Kinga Sadowska z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Potrzebne wsparcie

Aby umiędzynarodowienie postępowało szybciej niż niedobór demograficzny potrzebne jest wsparcie uczelni, miast, fundacji, ministerstwa, państwa. Aż 40% uczelni w Polsce nadal nie ma ani jednego studenta zagranicznego.

Działania związane z otwarciem polskiego systemu edukacji na świat, działania na rzecz integracji cudzoziemców w polskim systemie oświaty należą do przedsięwzięć o charakterze priorytetowym.- twierdzi Grzegorz Baran, Małopolski Wicekurator Oświaty.

Niż demograficzny i zmniejszanie się liczby studentów to olbrzymie straty dla miast, regionów i krajowej gospodarki. Uczelnie muszą m.in. redukować zatrudnienie, spadają dochody z czesnego, zmniejszają się inwestycje. Jeżeli sprawdzą się prognozy, to liczba studentów w Krakowie w ciągu 5 lat zmniejszy się o 30% - z 200 tys. do 130 tys. W skali roku są to straty rzędu 800 milionów złotych dla miasta i jego mieszkańców. Z tej perspektywy 50 tys. zł z Urzędu Miasta Krakowa jest całkowicie niezrozumiałe. Niezrozumiały jest też brak wsparcia choćby dla tego projektu, ze strony MSZ czy MNiSW, które nie udzieliły mu nawet wsparcia w postaci patronatu honorowego – uzupełnia Łukasz Salwarowski.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Pan Marek Sowa, Marszałek Województwa Małopolskiego, Małopolskie Kuratorium Oświaty oraz Małopolski Urząd Wojewódzki. Partnerami Zjazdu są: Miasto Kraków oraz Starostwo Powiatowe w Krakowie.