graduateŁączenie pracy i kariery naukowej na uczelni? To będzie możliwe! Resort nauki planuje wprowadzenie programu, dzięki któremu będzie można uzyskać tytuł doktora za pracę wdrożeniową. Dzięki temu doktoranci będą mogli swobodnie łączyć pracę badawczą z rozwojem zawodowym. Oprócz wynagrodzenia za wykonywaną pracę dla wybranej firmy, doktoranci będą otrzymywać wysokie stypendium w wysokości prawie 2,5 tys. zł.

- Poszukujemy mechanizmów, które w sposób trwały będą wiązały środowisko naukowe ze środowiskiem gospodarczym – tłumaczy wiceminister nauki Piotr Dardziński. Doktorat wdrożeniowy byłby odpowiedzią na pytanie części młodych osób, które kończąc studia stają przed ważnym wyborem: kariera naukowa czy kariera zawodowa? Dzięki takiemu rozwiązaniu doktoranci będą mogli rozwijać się w dwóch kierunkach.

- Osoby, które zastanawiają się nad karierą naukową, często stają przed dylematem: czy zostaną na uczelni i będą poświęcać się swojej pasji, czy przejdą do biznesu, będą zarabiały więcej, ale nie będą naukowcami. Chcieliśmy ten dylemat zlikwidować, wytworzyć sytuację, w której będą mogły robić jedno i drugie – podkreśla wiceminister Dardziński.

Doktorant byłby zatrudniony na pełnym wymiarze godzin w firmie i jednocześnie rozwijałby swój projekt badawczy w jednostce naukowej wybranej uczelni. Takie rozwiązanie wiąże się również ze sporym wsparciem finansowym. Osoba na doktoracie wdrożeniowym otrzymywałaby stypendium w wysokości prawie 2,5 tys. zł oraz wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia, przy czym pensja nie mogłaby być niższa niż minimalna kwota za przepracowany miesiąc.
road
Aby zachęcić pracodawców do zatrudnienia doktorantów, Resort przewiduje możliwość odliczenia połowy kosztów zatrudnienia od podstawy opodatkowania. Firma zapłaci więc mniej niż za tradycyjnego pracownika. Wsparcie finansowe otrzyma też jednostka naukowa, w której przyszły naukowiec będzie się doktoryzować. Będzie jej przysługiwała dotacja na pokrycie kosztów za wykorzystanie przez doktoranta materiały i aparatury badawczej.

Doktorat wdrożeniowy nie będzie oczywiście dla wszystkich. Ministerstwo przewiduje, że rocznie na ten typ doktoratu będzie przyjmowane około 500 osób rocznie. Nowy projekt jest na razie w fazie opracowywania. Niedługo będą przeprowadzane konsultacje społeczne, a później głosowanie w sejmie. - Chcielibyśmy, aby nowa rekrutacja na studia doktoranckie w roku akademickim 2017/18 była przeprowadzona według nowego trybu. Aby tak się stało, przepisy powinny wejść w życie wcześniej. Chcielibyśmy, aby była to wiosna 2017 roku - zapowiedział Dardziński.

Źródło: Gazeta Prawna